O nas

Jestem Maciek.

Urodziłem się na skraju Jury Krakowsko Częstochowskiej. Wychowałem się pośród białych wapiennych skał nad brzegami Warty. Znam każdy zakamarek przełomu rzeki, każdą górkę i skałę w okolicy. Jako dziecko piłem wodę wprost ze źródeł krasowych a z mlekiem Mamy wyssałem również mleko wapienne, dlatego jak wszyscy na jurze mam białą krew. Teraz mieszkam w dużym mieście, ale moje zauroczenie Jurą ciągle się zwiększa.

W mojej rodzinnej miejscowości było bardzo dużo warsztatów rzemieślniczych, rymarzy, bednarzy, garncarzy, kowali i innych. W każdym domu, w moim tez wytwarzało się metodami tradycyjnymi żywność, piekło się chleb, czasem robiło sery, a po świniobiciu pyszne przeróżne wędliny . W sobotę każda gospodyni robiła na niedzielny obiad makaron.

Jeśli połączy się fascynację małą ojczyzną i atmosferę domu rodzinnego, to właśnie powstanie Jurajska Manufaktura

Każdy z nas ma jakąś pasję, którą chce realizować. Moją pasją od zawsze jest gotowanie. Mimo że nie jestem zawodowym kucharzem, kuchnia to moje królestwo. Tu odpoczywam po pracy tu mi się najlepiej myśli. Lubię wytwarzać tak zwaną domową żywność, różnego rodzaju przetwory, wędliny, makarony, a że nie jestem samolubem i chętnie dzielę się swoimi wyrobami, stąd pomysł na sprzedaż makaronów.

Mydło to też w jakimś sensie produkt spożywczy, przynajmniej na etapie produkcji, bo wszystkie tłuszcze użyte w procesie są jadalne (no prawie wszystkie, oleju rycynowego raczej się nie jada, masła Shea też). Ale na poważnie: ktoś z moich bliskich ma problemy ze skórą na dłoniach i aby mu ulżyć postanowiłem zrobić mydło. Po wielu próbach i testach na domownikach opracowałem recepturę mydła, które spełnia wszystkie oczekiwania, myje, nawilża, odżywia i nie uczula. Więc dlaczego mam się nie podzielić z innymi tym mydłem?